Tego jeszcze nie robiłem. Skąd wzięła mi się chęć na zrobienie Godzilli? Jeździmy po rożnych jarmarkach i na jednym ze straganów jest właśnie taki pieróg, ma również nazwę Chleborek, Ja swojego nazwałem Pierożek Godzilla. Na straganie dostępne są trzy rodzaje: Vege, z kurczakiem i wołowo-wieprzowy, ale nie z mięsa mielonego tylko z kawałkami mięsa i dodatkami warzyw. Najbardziej smakuje nam z kurczakiem. Poniżej znalazłem przepis z samym mięsem mielonym. Ten przepis to podstawa, baza, bardziej właśnie chodziło mi o składniki i wykonanie, zawartość będzie "Na winie", czyli otworzę lodówkę i co się nawinie to będzie w pierogu :)
Bułgarsko-tureckie pierogi z mięsem
ciasto:
· 300 g mąki pszennej
· 1 łyżeczka soli
· 25 g drożdży
· 1/4 szklanki stopionego masła
· 180 ml mleka (ale można użyć wody)
farsz:
· 500 g mięsa mielonego wołowego (lub wp-woł)
· cebula duża (2 małe)
· sól
· pieprz
· ząbek czosnku
· natka świeża posiekana
· ewentualnie papryka ostra w proszku
dodatkowo:
· olej do smażenia
· oliwa lub olej do smarowania
Ciasto: Mleko podgrzewam, aby było ciepłe ale nie gorące. Drożdże zalewam łyżką ciepłego mleka i je rozpuszczam. Mąkę, sól, olej, drożdże, masło oraz pozostałe mleko daję do miksera i średnich obrotach mieszam aż się połączą. Wyjmuję, zagniatam chwilę, aż ciasto będzie gładkie, formuję kulę, smaruję olejem i wkładam do miski. Przykrywam i odstawiam w ciepłe miejsce na około 1h.
Farsz: Cebulę i czosnek drobno siekam w kosteczkę, łącze z mięsem, natką, doprawiam solą i pieprzem, papryką. Zagniatam.
Wyrośnięte ciasto wyjmuję z miski i zagniatam na blacie posmarowanym olejem. Najlepiej jeśli ręce i wałek również mamy naoliwione. Rozwałkowuję na w miarę cienki placek. Na brzegu kładę trochę farszu, pamiętając, żeby rozłożony był szeroko a nie grubo, bo się nie ugotuje w trakcie smażenia w środku pieroga. Pierogi mają być duże mniej więcej coś jak nasza dłoń. Warstwę z farszem przewracam w kierunku środka ciasta i zalepiam brzegi i odkrawam nożem. Dociskam brzegi końcówką noża. I tak do wyczerpania się ciasta.
Rozgrzewam olej w głębokiej patelni i wkładam partiami pierogi, najczęściej 3 na raz i smażę na średnim ogniu. Ciasto powinno urosnąć, być brązowe z lekkimi pęcherzami a mięso w środku ugotowane. Przekładam na talerz na papier, żeby tłuszcz się odsączył. Po przekrojeniu ze środka pierogów powinien wypływać sosik.
Później napiszę jak mi to wyszło.


Rozpieprzyło się wszystko, bo za cienkie ciasto było, ale gdyby miało być grube to tych proporcji jest stanowczo za mało. Jeszcze może kiedyś zrobię kolejne.
OdpowiedzUsuń