Przepis na chili przywiozłem z zagranicy, jako takiego pisanego przepisu nie mam, zazwyczaj czegoś zapomnę i wychodzi to co wychodzi, Ja nie narzekam mi smakuje. Samego chili nie dodaję do gotującej się potrawy a dopiero wtedy jak jest już na talerzu. Musiałem tak robić, bo gdybym sypał od razu to tylko Ja bym to jadł, a tak wszyscy mogą zjeść. I tak robię dalej tylko teraz częściej żona rządzi się w kuchni ode mnie. W każdym bądź razie moja żona w którymś momencie przeglądając jakąś gazetkę z przepisami znalazła przepis na zupę ze wszystkiego podobno odchudzającą i zrobiła ją. Ja smakując to coś stwierdziłem że to jest nic innego jak chili, tyle że jeszcze bez chili, dosypałem chili i miałem chili.
Przepis na moje chili, jest tylko jedna drobna różnica pomiędzy moim przepisem a żony, jak Ja daję fasolę to razem z zalewą w której fasola była w puszce, Ona odsącza i jeszcze opłukuje tą fasolę. Jak Ja robię chili Ona nie je, właśnie przez tą zalewę, ale mnie to nie przeszkadza, więcej dla mnie. Próby wytłumaczenia że ta zalewa jest dobra na nic nie pomagają. To jest tak samo, jakbym kupił całe pomidory w zalewie pomidorowej i pomidory wylał a wziął z puszki tylko pomidory. Nie ważne. Ważne że smaczne.
2-3 cebule,
500 ml przecieru pomidorowego z kartonika
2 puszki pomidorów najlepiej już pokrojonych,
2 puszki fasoli Kidney,
po 1 papryce w różnych kolorach,
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej,
vegeta, pieprz, chili w proszku,
Jeszcze coś tam jest ale dopiszę jak mi się przypomni.
Cebulę siekam drobno, podsmażam na patelni, delikatnie podsypać vegetą,
Na innej patelni podsmażam mięso, później dokładam podsmażoną wcześniej cebulę, dosypuje troszkę vegety do smaku, smażyć aż się usmaży.
Wszystkie składniki przełożyć do dużego garnka, wlać zawartość puszek, pomidory, fasolę z zalewą!, pokrojoną paprykę w kostkę. Zagotować mieszając co chwilę żeby nie przypaliło się, gotować na małym ogniu. Ja gotuję długo, chodzi mi żeby odparowała z potrawy wodą, ale jak chcesz rzadkie to można po 30 minutach wyłączyć.
Pod koniec gotowania wsypać sodę oczyszczoną rozsypując ją po całej powierzchni potrawy, mieszać od razu całą potrawę, chwilę jeszcze pogotować.
Spożywać ze świeżym pieczywem, najlepiej z bułką pszenną, chili dosypać do smaku już na talerzu.
Smacznego.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz