Na pomysł upieczenia chleba wpadłem podczas jednych z wielu zakupów w Stonce :) Nad pieczywem leżały sobie kartoniki z jakimiś suchymi składnikami do upieczenia chleba, niestety cena za 250 g trochę zniechęciła mnie do zakupu tegoż cudu, na pudełku widniała strona internetowa, fakt faktem że mam słabą pamięć to spisałem stronę i wysłałem żonie smsem, nawet jak juz siedziałem przed komputerem to nie mogłem sobie przypomnieć jaka to była nazwa, dlatego posiłkowałem się smsem. Na stronie jest nawet film jak upiec taki chlebek, na filmie jest też bardziej bogatszy przepis niż na kartoniku chlebka i nie zrobiłem z 250 g tylko z 650 g i dodałem do niego wszystko co miałem standardowego, bez żadnych tam udziwnień w postaci cebuli czy czosnku no i oczywiście bez mąki, drożdży czy zakwasu. Dodałem tam zwykłe płatki owsiane, żytnie, pszenne i inne, miód, słonecznik dynia, sól, cukier, i około 2 szklanek wody, może dodałem coś tam jeszcze ale nie pamiętam teraz. Ważnym jest żeby nie dodawać mąki w żadnej postaci. Zmieszałem wszystko ze sobą, włożyłem do foremki i tu nie pamiętam na ile czasu, chyba ok 2 godzin, później do piekarnika, tez nie pamiętam na ile, pamiętam tylko że po upieczeniu i wyciągnięciu z foremki ma 5 godzin stygnąć. Dlaczego tylko to pamiętam? Bo Jola lubi ciepłe pieczywo i dobrała się do niego po 30 minutach i tyle było ze stygnięcia 5 godzin :)
Uaktualnię później.
Zainteresowanych zapraszam do obejrzenia filmu
Uaktualnię później.
Zainteresowanych zapraszam do obejrzenia filmu

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz