Chciałbym tu napisać przepis mojej mamy na pieczeń, ale nie pamiętam jak ona to robiła, szukałem trochę po internecie i znalazłem różne pieczenie ale takiej jak mama robiła nie ma. Czy to moja żona czy teściowa nie robią takich pieczeni a nawet gdyby robiły to nie jest to takie jakbym chciał. Ich potrawy są ubogie w przyprawy i zioła dające smak i aromat danej potrawy, a jak już dodają coś to jest to akurat coś czego ja nie dodaję. Te potrawy z internetu są znowu przesadzone, tak jakby ktoś je przyozdobił po to tylko żeby ładnie wyglądały na zdjęciu. Pościągałem trochę różnych przepisów na pieczenie i dziś kupię potrzebne produkty i jutro się pobawię trochę.
Efekty opiszę w nowym poście.
Póki co napiszę sobie z czego zrobię tą pieczeń
1 kg mięsa mielonego wieprzowo wołowego
4 cebule mielone w maszynce
1 sucha bułka moczona w mleku lub wodzie
1 lub 2 surowe jajka - do związania pieczeni,
tarta bułka,
liście pietruszki,
liście selera,
czosnek w proszku
sól, pieprz.
Zmieszam wszystkie składniki, doprawię do smaku, w foremce uformuję półwalec i wstawię do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 60 minut, czy wystarczy? Nie wiem.
Efekty opiszę w nowym poście.
Póki co napiszę sobie z czego zrobię tą pieczeń
1 kg mięsa mielonego wieprzowo wołowego
4 cebule mielone w maszynce
1 sucha bułka moczona w mleku lub wodzie
1 lub 2 surowe jajka - do związania pieczeni,
tarta bułka,
liście pietruszki,
liście selera,
czosnek w proszku
sól, pieprz.
Zmieszam wszystkie składniki, doprawię do smaku, w foremce uformuję półwalec i wstawię do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 60 minut, czy wystarczy? Nie wiem.
Jedna z moich ciotek wyśmienicie robi gołąbki, a raczej robiła. Nie, jeszcze żyje, ale dziś ma już 83 lata. Ja na pewno nie dożyję tego wieku :( Płaczę i nie płaczę z tego powodu. Ale to nie blog na smuty. Na smuty jest inny. W każdym bądź razie nawet moja mama nie robiła takich gołąbków, a raczej gołąbeczków, bo były to zazwyczaj malutkie kapuściane zawijaski, o niebotycznym smaku. Napisałem że robiła, ale nie wykluczone że dalej robi, tylko ja przez jej syna i jego żonę nie mam do niej dostępu, ale to też temat do tamtego bloga.
11-07-2016
Ale w zeszłym tygodniu zrobiłem przepyszne gołąbki, zrobiłem je sam bez niczyjej pomocy, żona wpierw jak jej zdjęcie wysłałem to w szoku była, a później stwierdziła że od teraz to Ja będę robił gołąbki, bo jej nie wychodzą. Nie ma problemu, zrobiłem raz, zrobię i następnym razem. :)
11-07-2016
Ale w zeszłym tygodniu zrobiłem przepyszne gołąbki, zrobiłem je sam bez niczyjej pomocy, żona wpierw jak jej zdjęcie wysłałem to w szoku była, a później stwierdziła że od teraz to Ja będę robił gołąbki, bo jej nie wychodzą. Nie ma problemu, zrobiłem raz, zrobię i następnym razem. :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz